Przeskocz nawigację

TCW tym miejscu powinna być swego rodzaju sentencja otwierająca szereg wspomnień, zapisków z życia itp… prawda? Takiego czegoś nie będzie. Postaram się za to odpowiedzieć (nie Wam – sobie) na pytanie – „czym jest blog? Wizytówką czy może raczej czymś bardziej osobistym? Jak to jednak w banalnych sprawach bywa – prawda jest oczywiście pośrodku. Czym zatem jest ten blog? Na pewno nie zapiskiem wspomnień, jeśli nawet – to mocno ukrytych w treści i obrazach, bardziej pasowało by tu określenie – „kompendium”. Przed napisaniem tych słów obawiałem się pewnego stereotypu o ludziach piszących i prowadzących blogi jako ludzi niestabilnych emocjonalnie i niedojrzałych. Tak – to prawda, gros redaktorów takich blogów to po prostu ludzie, którzy potrzebują akceptacji głównie z powodu niezbyt wysokiego współczynnika inteligencji, jednak  istnieje zawsze ten odłamek, który tworzy blogi w całkiem innym celu niż wylewanie żali, podtrzymywania jakiejś sztucznej subkultury, zamieszczania kradzionych zdjęć czy robienia bloga monotematycznego (z reguły o treści „oklepanej”). Zatem jaki jest ten ułamek? Z jednej strony niewielki, z drugiej całkiem spory. W sieci można znaleźć setki tysięcy przeróżnych blogów, często ich autorzy posiadają więcej niż jeden takowy, jednak w nich niczym igły w stogu siana… szukać treści. O dev-blogach i it-blogach (blogi beta-testerów, inżynierów informatycznych czy developerów oprogramowania) to inna historia, nie będę ich teraz zaliczał ponieważ są zupełnie innym podejściem do sprawy – niestety, jak to bywa wszędzie, dosyć częsty niski poziom profesjonalizmu budzi mieszane uczucia w odbiorze takiej strony. Kolejne blogi przedstawiające potencjalną wartość to różnego rodzaju blogi artystyczne, gdzie twórcy przedstawiają swoje prace w postaci grafik, tekstów, filmów, zdjęć bądź innych przejawów twórczości własnej. Oczywiście sprawa niskiego poziomu również dotyczy tej warstwy, jednak na pewnym szczeblu ciężko znaleźć naprawdę całkowicie nieciekawy blog tego rodzaju. Ostatnią grupą blogów (i chyba najbardziej preferowaną przeze mnie, po części ten blog można zaliczyć do tego rodzaju) to w miarę poważne strony, które zawierają osobiste przemyślenia/felietony autora, rzadko kiedy wspomnienia. Treść jednocześnie przeplata się z własną twórczością, w której „między wierszami” można doczytać się czegoś głębszego. W tego typu blogach najłatwiej o porażkę… jednak przy odrobinie kreatywności i zaparcia – można stworzyć naprawdę potężną bibliotekę myśli i uczuć nie pokazując ich zarazem w treści. Niestety wiele widziałem witryn, które próbowały taki cel osiągnąć – jednak z odwrotnym do zamierzonego skutkiem. Były to nudne, nic niewarte sterty kilobajtów, które mogły mieć jedynie jakiekolwiek przesłanie dla autora i jego rodziny. Największym bólem jest, kiedy widzę jak potężna bezmyślna masa zakłada swoje internetowe pamiętniki chyba tylko po to, aby wymieniać się odnośnikami z innymi i zbierać jak największą pseudo-popularność. Tędy droga? Na pewno nie! Blog, mimo że z założenia ma być pamiętnikiem – wcale nim być nie musi… przynajmniej oficjalnie. Natomiast gdy blogiem jest centrum plagiatu, głupoty, niewiedzy i ignorancji – jest bardzo źle. W tym momencie chyba sam sobie odpowiadam na pytanie „czemu założyłem tego bloga”. Oprócz przeróżnych innych pobudek zakładam go chociażby dla jednego powodu – pokazać że blog może być poza stereotypami.

Definicja bloga z Wikipedii ( pl.wikipedia.org )

Weblog (w skrócie blog) jest to rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego. Blogi zazwyczaj posiadają system archiwizacji wpisów, możliwość komentowania wpisów przez czytelników, a także zestaw linków (tradycyjnie umieszczany w bocznej kolumnie): do blogów polecanych przez autora (tzw. blogroll) i innego rodzaju stron WWW.

Post scriptum

Na tej witrynie (jak pewnie zauważyliście) pojawia się często nazwa „Thiaz Katha” z ewentualnymi rozwinięciami „Elmartis” lub „Tayyr”. Cóż to oznacza? Jest to mój pewien projekt, który zamierzam w najbliższym czasie wprowadzić na większą skalę. Szczegóły pojawią się w czasie niedługim, aczkolwiek nieokreślonym… ewentualnie – nigdy.